Przejdź do treści
Aplikacje do networkingu i wydarzen

90 minut i 120 osób na sali. Każdy pozna dziesięć osób, więc liczy się dobór par, nie liczba rund

Przy 120 uczestnikach i 90 minutach bloku każdy pozna dziesięć osób. Co znaczy „networking" w cennikach Brelli, Swapcarda i Airmeet — i ile to kosztuje.

Redakcja: Redakcja katalogu8 min czytania

Na liście zapisanych jest 120 osób, w agendzie 90 minut bloku „networking”, a w ofercie platformy zdanie o tym, że uczestnicy poznają właściwych ludzi. Przy rundach po siedem minut każdy uczestnik porozmawia z dziesięcioma osobami ze 119 pozostałych. To nieco ponad 8 procent sali. Cała reszta budżetu rozstrzyga się więc nie w liczbie rund, tylko w pytaniu, które dziesięć osób zobaczy każdy uczestnik.

Ile rozmów naprawdę zmieści się w bloku, który masz w agendzie?

Rachunek robi się na kartce, zanim obejrzysz pierwsze demo. Potrzebne są trzy liczby: długość bloku, długość rundy i czas na przełączenie par. Narzędzie SpeedNetworking przyjmuje domyślnie osiem rund po siedem minut i trzyminutowe lobby przed startem, z możliwością zmiany obu wartości. Przełączenie par nie jest w tych liczbach — w modelu poniżej doliczona jest minuta na rundę, bo ktoś zawsze wraca z kawą albo nie klika „dalej”. To założenie, nie dana z cennika: na własnej grupie sprawdzisz je po pierwszym wydarzeniu i skorygujesz.

Blok w agendzie Rund (7 min + 1 min) Rozmów na uczestnika Odsetek sali przy 120 osobach
45 minut 5 5 4,2%
60 minut 7 7 5,9%
90 minut 10 10 8,4%
120 minut 14 14 11,8%

Wniosek z tabeli jest niewygodny dla sprzedawcy platformy: wydłużenie bloku o pół godziny podnosi pokrycie sali o trzy punkty procentowe. Nie da się „przerobić” 120 osób rundami. Przy takiej skali jedyną dźwignią, która realnie zmienia wynik uczestnika, jest dobór par — czyli to, czy platforma wie cokolwiek o uczestnikach przed startem.

Co dokładnie kupujesz, gdy w cenniku widnieje słowo „networking”?

To samo słowo oznacza w tej kategorii trzy różne produkty i różnią się one o rząd wielkości pracy, którą zostawiają organizatorowi.

Poziom pierwszy: katalog i czat. Uczestnicy mają listę obecnych, profil i możliwość napisania wiadomości. Kto napisze pierwszy, ten rozmawia. W praktyce odzywa się ta sama garstka osób, która i tak zagadałaby przy kawie.

Poziom drugi: umawianie spotkań. Uczestnik przegląda profile, wysyła zaproszenie na konkretną godzinę, druga strona akceptuje. Tak działa większość platform konferencyjnych: Brella wymienia na stronie cennika „AI-powered matchmaking”, „1-to-1 video meetings” i „Automated table assignment”, Swapcard opisuje spotkania z wystawcami zdaniem „Participants can send meeting requests to the exhibitor booth” i wymienia dodatek „AI Smart Meeting Generator”. Model działa na konferencji dwudniowej, gdzie jest kiedy odpowiedzieć na zaproszenie. Na bloku 90-minutowym nie zdąży się domknąć — zaproszenia wiszą nieodebrane.

Poziom trzeci: automatyczna rotacja 1:1. System sam paruje, sam odlicza i sam przerzuca ludzi do kolejnej rozmowy. Airmeet nazywa to wprost: „Speed Networking: Connect attendees with each other on this randomized 1-1 networking session”, i osobno wymienia „Speed Networking with Custom Rules” — dobór według kryteriów zamiast losowania. SpeedNetworking stawia na tym cały produkt, z panelem, w którym można rundę zatrzymać, wznowić, pominąć albo przedłużyć w trakcie.

Różnica między poziomem drugim a trzecim jest tym, za co w tej kategorii naprawdę się płaci, a jest najgorzej opisana w materiałach. Remo, choć ma rozbudowaną część networkingową, na stronie cennika wymienia „Shuffle guests for networking”, „Meeting scheduling” i „Pre-assigned tables”, ale frazy „speed networking” na tej stronie nie ma w ogóle. Przy zapytaniu ofertowym to pierwsze pytanie do zadania: czy system sam przerzuca ludzi między rozmowami, czy tylko udostępnia stoliki, przy których trzeba usiąść samemu.

Które platformy podają cenę, a które dopiero po rozmowie z handlowcem?

Ta kategoria dzieli się równo na dwie części i podział idzie dokładnie wzdłuż tego, czy da się ułożyć budżet przed telefonem z działem sprzedaży. Wszystkie kwoty sprawdzone na stronach producentów 22 października 2026 r.

Narzędzie Cena na stronie producenta (22.10.2026) Co o cenie mówi strona
Luma Plan darmowy; Luma Plus 59 USD/mies. przy płatności rocznej Pełny cennik jawny, plus prowizja od biletów
Eventbrite Wydarzenia bezpłatne bez opłat; bilety płatne 3,7% + 1,79 USD za bilet oraz 2,9% za obsługę płatności Stawki jawne, rozliczenie od sprzedaży
SpeedNetworking 499 / 899 / 1999 zł brutto miesięcznie; wydarzenie jednorazowe od 490 zł Cennik jawny w złotówkach, limity uczestników per plan
Remo Starter od 299 USD/mies.; wydarzenie jednorazowe od 699 USD; Enterprise na wycenę Ceny wywoławcze, sformułowane jako „starting at”
Airmeet Premium Webinars 167 USD/mies. przy rozliczeniu rocznym lub 199 USD/mies. miesięcznie; Brand Conferences od 4999 USD Część planów z ceną, plan Events tylko na wycenę
Brella Brak kwot Strona odsyła do „Contact sales”
Swapcard Brak kwot Strona podaje, że cena jest „based on the size of your events” i łączy licencję ze stawkami za uczestnika
Whova Brak kwot Producent pisze, że aplikacja jest darmowa dla uczestników, a „event organizers pay for the services”, zależnie od wielkości wydarzenia

Brak ceny na stronie nie znaczy „drogo” — znaczy, że cena jest funkcją liczby uczestników i długości umowy, więc dwie firmy dostaną dwie różne oferty na to samo. Dla jednorazowego wydarzenia na 120 osób konsekwencja jest prozaiczna: zapytanie ofertowe do trzech dostawców to zwykle dwa tygodnie kalendarzowe, licząc odpowiedź, demo i poprawioną wycenę. Jeśli wydarzenie jest za trzy tygodnie, realnie wybierasz spośród narzędzi z jawnym cennikiem.

Dlaczego limit uczestników na stronie nie zgadza się sam ze sobą?

Przy czytaniu tych cenników rzuca się w oczy rzecz, która wygląda na błąd, a jest cechą modelu sprzedaży. U Swapcarda pierwsza tabela porównawcza przypisuje planowi wejściowemu 200 uczestników rocznie, a tabela zbiorcza na dole tej samej strony mówi o „up to 1,000 per year”. U Remo plan Starter opisany jest jako „Starting at 200 Attendees/event”, podczas gdy tabela funkcji w innym miejscu podaje zakres 25–1000.

Interpretacja, która tłumaczy obie rozbieżności: limit uczestników nie jest w tej kategorii ograniczeniem technicznym, tylko zmienną cenową. Pakiet skaluje się w górę za dopłatą, a strona pokazuje raz dolny próg pakietu, raz górny pułap, do którego da się go rozbudować. Praktyczny wniosek dla kupującego jest jeden: liczba uczestników, do której platforma zobowiązuje się umową, musi być wpisana w ofercie liczbowo, razem ze stawką za przekroczenie. Rejestracja, która zamyka się w dniu wydarzenia, to jedyny moment, w którym nie chcesz się dowiadywać, gdzie był limit.

Ile kosztuje jedna rozmowa i kiedy ten rachunek przestaje się bronić?

Koszt platformy na uczestnika jest mylący, bo uczestnik nie kupuje dostępu — kupuje rozmowy. Przy 120 osobach i dziesięciu rundach odbywa się 600 par rozmów (120 × 10 ÷ 2). Podzielenie ceny przez tę liczbę daje jedyny wskaźnik, który porównuje narzędzia o różnych modelach rozliczeń.

Wariant Koszt wydarzenia Koszt pary rozmów przy 600 parach
Abonament 1999 zł brutto, jedno wydarzenie w miesiącu 1999 zł 3,33 zł
Ten sam abonament, cztery wydarzenia w miesiącu 500 zł na wydarzenie 0,83 zł
Wydarzenie jednorazowe za 699 USD zależnie od kursu i VAT ok. 4–5 zł

Dwa wnioski. Pierwszy: abonament miesięczny opłaca się dopiero przy rytmie, nie przy pojedynczej konferencji — przy jednym wydarzeniu w roku pakiet jednorazowy jest tańszy nawet przy wyższej cenie nominalnej. Drugi: przy cenniku w dolarach do rachunku wchodzi kurs, a dla firmy także kwestia faktury i rozliczenia VAT, czego żadna z tych stron nie rozstrzyga za Ciebie. Jeśli cykliczne spotkanie jest kanałem sprzedaży jednoosobowej firmy usługowej, a nie kosztem marketingowym działu, ten sam rachunek trzeba zestawić z przychodem z jednego pozyskanego klienta — publiczne rozliczenia przychodów firmy usługowej prowadzonej samodzielnie pokazują skalę, przy której takie wydatki w ogóle mają sens.

Kiedy nie kupować żadnej z tych platform?

  • Grupa poniżej 25 osób. Przy pięciu rundach każdy i tak pozna jedną piątą sali. Prowadzący z timerem i rozpiską par w arkuszu daje ten sam efekt za zero złotych.
  • Wydarzenie wyłącznie stacjonarne bez wcześniejszego doboru par. Aplikacja, która na miejscu robi tylko katalog uczestników, konkuruje z identyfikatorem i nie wygrywa.
  • Wydarzenie bezpłatne bez biletów i bez rotacji. Darmowy plan Luma obsługuje zapisy i komunikację z uczestnikami bez opłaty; prowizja 5% dotyczy wyłącznie wydarzeń płatnych.
  • Pierwsza edycja, przy której nie wiadomo, ilu ludzi dojdzie. Roczna umowa podpisana pod prognozę frekwencji to najdroższy sposób sprawdzenia tej prognozy.

Co ustalić przed wysłaniem zapytania o wycenę?

Lista, którą warto mieć wypełnioną, zanim ktokolwiek pokaże Ci demo. Każdy punkt to zdanie do wpisania w zapytanie ofertowe:

  • Liczba uczestników, do której dostawca zobowiązuje się umową, i stawka za każdego powyżej tego progu.
  • Czy system sam przerzuca uczestników między rozmowami, czy tylko wyświetla stoliki i zaproszenia.
  • Czy dobór par korzysta z danych zebranych przed wydarzeniem, czy jest losowy — i w którym planie.
  • Długość rundy i liczba rund jako parametry do zmiany przez organizatora, nie wartości sztywne.
  • Co dostaje uczestnik po wydarzeniu: lista rozmówców, kontakty, eksport — i na jakiej podstawie zgody.
  • Co organizator może zrobić w trakcie, gdy runda się rozjedzie: pauza, przedłużenie, pominięcie.
  • Waluta rozliczenia, forma faktury i to, czy cena jest brutto, czy netto.

Decyzja, przed którą stoisz, nie brzmi „która platforma jest najlepsza”, tylko „czy w moim bloku czasowym dobór par ma się odbyć przed wydarzeniem, czy w jego trakcie”. Jeśli przed — potrzebujesz narzędzia, które zbiera deklaracje uczestników wcześniej, i to zawęża listę do planów, które taką funkcję mają w ogóle. Jeśli w trakcie, losowa rotacja wystarczy i wtedy płacisz wyłącznie za timer, rotację i eksport kontaktów, a to jest tańsza półka. Ustal to w tej kolejności, a zapytanie ofertowe wyśle się samo.